Wpisane 12:03, 12 maj 2009 przez jakubs

Mąż z żoną toczyli spór, kto jest mądrzejszy, kobiety czy mężczyźni. Po długich bojach doszli do porozumienia, że pójdą zapytać pustelnika. On tak siedzi kilka już dobrych lat i kontempluje, więc ten temat już powinien mieć zgłębiony. Jak pomyśleli tak zrobili. 
-Pustelniku powiedz nam - zapytała żona - kto jest mądrzejszy kobieta, czy mężczyzna? 
-Jednoznacznie na drabinie inteligencji pierwszą pozycję zajmuje mężczyzna - odpowiedział pustelnik. 
-A co z kobietą? 
-Kobieta walczy o piątą pozycje z taboretem.

Wpisane 11:39, 12 maj 2009 przez jakubs

Dwaj kumple spotykają się w barze: 
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz. 
Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka wozu upomniał kochanków: 
- Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?! 
- Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet. 
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant. 
- Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.

Wpisane 11:29, 12 maj 2009 przez jakubs
  W biurze pyta kolega kolegi: 
- Co wycinasz z gazety? 
- Notatkę o tym, jak mąż zamordował żonę, bo mu stale przeszukiwała kieszenie. 
- I co masz zamiar zrobić z tym wycinkiem? 
- Schowam do kieszeni. 
Wpisane 10:38, 12 maj 2009 przez jakubs

Trzy wzburzone żony spotykają się 3 tygodnie po tym, jak ich mężowie zapisali się do Bowling Clubu. 
- Tak dalej być nie może! - zaczyna pierwsza – Oni tam grają i chleją piwsko! Mój wczoraj po treningu nie był w stanie dojść do mieszkania i zasnął na wycieraczce! 
- To się musi skończyć! - nawija druga – Mój doszedł wprawdzie do domu, ale bąkał tylko coś niewyraźnie i w końcu położył się spać w wannie! 
- Koniec, raz na zawsze !– wrzeszczy najbardziej wkurzona trzecia żona - Mój doszedł wprawdzie o własnych siłach do mieszkania, położył się nawet do łóżka i zasnął. Po chwili przebudził się jednak i zaczął się do mnie dobierać. Wsadził mi dwa palce do cipki, trzeci w dupę a po chwili zaczął się drzeć: 
“Józek, daj inna kulę, bo ta mi się coś kurwa, ślizga!!!”

Wpisane 09:30, 12 maj 2009 przez jakubs

25-ta rocznica ślubu, małżeństwo leży w łóżku; żona myśli: 
- To już 25 lat, może wreszcie kupi mi to futro z norek. 
Mąż: 
- 25 lat. Jak bym pierwszego dnia ją zabił, to bym jutro wychodził.

Wpisane 09:23, 12 maj 2009 przez jakubs

Facet narąbany w knajpie - postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył. 
Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi itd…. i położył się cichutko do łóżka. 
Rano żona z mordą budzi go: 
- Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu, 
pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te 
plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

Wpisane 16:48, 11 maj 2009 przez jakubs
  Pięknego, słonecznego dnia gośc wybrał się z żoną do Zoo. Żona, bardzo atrakcyjna kobieta - makijaż, letnia, różowa, kusa sukieneczka, spięta paseczkiem, rajstopki samonośne… 
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał, zaczął skakać po kratach, chrząkać, zwisać na jednej łapie, drugą waląc się w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż, zauważywszy to podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić zwierzę jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły : obliż usta… , zakręć tyłeczkiem … Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba by zmarłego obudził. “Rozepnij pasek…” (goryl niema rozginał kraty z napięcia), “Unieś sukienkę nad rajstopy” (goryl kompletnie oszalał). 
Nagle facet załapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i krzyknął z wyrzutem: 
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!
Wpisane 16:46, 11 maj 2009 przez jakubs

Wchodzi staruszek do konfesjonału i nawija: 
- Mam 92 lata. Mam wspaniałą żonę , która ma 70 lat. 
Mam dzieci, wnuki i prawnuki. Wczoraj podwoziłem samochodem trzy 
nastolatki. Zatrzymaliśmy się w motelu i uprawiałem seks z wszystkimi trzema… 
- Czy żałujesz, synu, tego grzechu? 
- Jakiego grzechu? 
- Co z Ciebie za katolik? 
- Jestem żydem… 
- To czemu mi to wszystko opowiadasz? 
- Wszystkim opowiadam!

Wpisane 16:42, 11 maj 2009 przez jakubs

Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok “tirówek”. 
Żona pyta: 
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane? 
- One zarabiają na nierządzie. 
- A co to znaczy? 
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze. 
- A dużo można na tym zarobić 
- Oj, bardzo dużo, kochanie. 
- To może i ja bym stanęła ? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne… 
Mąż unosi brwi ze zdziwienia: 
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam. 
- A co muszę zrobić - pyta żona. 
- Stan tu, ja stane 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz “stówa” i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie. 
- Ok. 
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta: 
- Ile? 
- Stówa. 
- Ale ja mam tylko siedem dych. 
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem. 
Żona biegnie do męża i pyta: 
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to? 
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki. 
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga… Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do 
kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi: 
- Muszę porozmawiać z menadżerem. 
Biegnie zdyszana do męża i woła: 
- Józek nie bądź świnia ! Pożycz mu te trzy dychy!

Policjant zatrzymuje faceta za przekroczenie prędkości. Kiedy podchodzi do samochodu, widzi, że ten jest bardzo zdenerwowany. 
- Dobry wieczór panu. Wie pan, dlaczego pana zatrzymałem?
- Tak, panie władzo… Za przekroczenie prędkości, ale to sprawa życia i śmierci.
- Ach tak? Dlaczego?
- Naga kobieta czeka na mnie w domu.
- Nie rozumiem, dlaczego miałaby to być sprawa życia i śmierci.
- Jeśli nie dotrę tam przed moją żoną, będę martwy.