Pani w szkole pyta dzieci o ich zwierzątka, przychodzi do Jasia:
- Jasiu masz może pieska?
- Mieliśmy kiedyś psa, proszę pani ale go zabiliśmy, bo ja mięsa nie jadłem, ojciec nie jadł i matka tez nie, a dla jednego psa nie będziemy kupować.
- Jasiu to straszne, a kotka nie masz?
- Mieliśmy też i kotka, ale go zabiliśmy bo ja mleka nie piłem, ojciec i matka tez nie, a dla jednego kota nie będziemy mleka kupować.
- Jasiu co ty mówisz, przyjdź jutro z mamą!
- Miałem kiedyś mamę, ale się jej z tatą pozbyliśmy, no bo ja jeszcze nie bzykam, tata już nie może a dla sąsiada to nie będziemy trzymać.

Wpisane 12:37, 5 czerwiec 2009 przez jakubs

W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku.
Jaś się zgłasza: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak.
Pani: No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami.
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wyciął orła.
Pani: A z trzema?
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak w drzwiach wyciął orła i puścił pawia.
Pani: A z pięcioma?
Jasio: Proszę pani ja mogę od razu ułożyć z sześcioma.
Pani: Dobrze, ale wymyśl coś ładnego.
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak , w drzwiach wyciął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa

Wpisane 12:35, 12 maj 2009 przez jakubs
  Jasiu wpada spóźniony do szkoły. Na schodach stoi dyrektor i woła: 
- Dziesięć minut spóźnienia! 
- Ku*wa, ja też! - stwierdza Jasiu ze zrozumieniem.
Wpisane 11:24, 12 maj 2009 przez jakubs

Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka 
przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie: 
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii 
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi: 
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje 
to słowa: “Dajcie mi wolność albo śmierć”? 
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi: 
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii. 
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział:”Państwo to ludzie, ludzie nie 
powinni więc ginąć”? 
Znowu wstaje Suzuki: 
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie. 
Nauczycielka spogl.da na uczniów z wyrzutem i mówi: 
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię 
lepiej od Was! 
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept: 
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku 
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł rękę 
i bez czekania wyrecytował: 
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym 
zgromadzeniu w Chryslerze. 
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept: 
- Rzygać mi się chce… 
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział: 
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu. 
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno: 
- Obciągnij mi druta! 
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem 
- To już koniec. Kto tym razem? 
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 rokuw Gabinecie Owalnym w 
Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka. 
Na to inny uczeń wstał i krzyknął: 
- Suzuki to kupa gówna! 
Na co Suzuki: 
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku. 
Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje, gdy 
otwieraję się drzwi i wchodzi dyrektor: 
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze w życiu nie widziałem!!! 
Na co odpowiada Suzuki: 
- Kurator w Polskim Związku Piłki Nożnej w Warszawie w październiku 2008 
roku.

Wpisane 10:00, 12 maj 2009 przez jakubs

Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do ojca: 
- Dostałem piątkę i w mordę. 
- Za co dostałeś piątkę ? 
- No bo pani zapytała ile jest 7 razy 6, a ja jej powiedziałem że to jest 42. 
- No a za co w mordę ? 
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6 razy 7. 
Na co zdziwiony ojciec mówi: 
- No przecież to jeden chuj. 
- Też tak jej powiedziałem.

Wpisane 09:18, 12 maj 2009 przez jakubs

Pani w szkole pyta dzieci: 
- Dzieci, kim chcecie być w przyszłości? 
Mariola się zgłasza i mówi: 
-No ja to bym chciała być lekarzem.. 
- A ty Jasiu? - pyta pani. 
- Pani profesor - odpowiada Jaś - ja będę badał obsesje seksualne. 
- Jasiu, co ty mówisz, obsesje seksualne, przecież ty nawet nie wiesz, o czym mówisz…. 
Czy ty w ogóle wiesz co to są obsesje seksualne? 
- Proszę pani - odpowiada Jasiu - niech pani sobie wyobrazi taką sytuację.. Idą trzy kobiety i każda z nich trzyma loda. 
Jedna go liże, druga go ssie, a trzecia gryzie. I jak pani się zdaje, która z nich jest mężatką? 
Pani zrobiła się pąsowa, kazała przyjść Jasiowi na drugi dzień z ojcem, z matką, z dziadkiem do szkoły. 
Na co Jasiu spokojnie tłumaczy: 
- Niech pani się tak nie unosi, ja pani zaraz wszystko wytłumaczę. 
Oczywiście mężatką jest ta, która nosi obrączkę, a to, o czym właśnie pani myśli, to są właśnie te obsesje seksualne, które będę badał.

Wpisane 16:54, 11 maj 2009 przez jakubs
  Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: “Matka jest tylko jedna”. Na drugi dzień pani pyta się dzieci. 
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi. 
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna. 
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek 
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna. 
- Pawełku 5 siadaj. 
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu. 
- Jasiu a ty, co napisałeś? 
- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. 
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni: 
Matka! Jest tylko jedna!
Wpisane 09:55, 6 maj 2009 przez jakubs

Jasiu przychodzi do szkoły i cały czas macha ręką przy nosie. Nauczycielka zwraca mu uwagę:
- Jasiu, przestań machać.
Chłopiec przestał, ale po chwili znowu zaczyna. Nauczycielka znowu zwraca mu uwagę i po chwili Jaś znowu macha ręką koło nosa.
- Jasiu, dlaczego ciągle machasz? - zniecierpliwiła się nauczycielka.
- Bo moja mam kupiła sobie nowe majtki.
- Ale co mają wspólnego nowe majtki mamy z Twoim machaniem?
- Bo ze starych uszyła mi kołnierzyk.

Wpisane 09:28, 6 maj 2009 przez jakubs

W szkole na lekcji geografii pani pyta dzieci, w którym kraju jest najcieplejszy klimat.
- W Rosji - odpowiada Jaś.
- Z czego to wnioskujesz? - pyta zdziwiona pani.
- Bo, proszę pani, do nas w styczniu znad Wołgi, ciocia przyjechała w trampkach.

Wpisane 09:13, 6 maj 2009 przez jakubs

Lekcja religii w szkole. Ksiądz mówi dzieciom o małżeństwie.
- Wiecie, że Arabowie mogą mieć kilka żon? To się nazywa poligamia. Natomiast chrześcijanie mają tylko jedną żonę. A to się nazywa… Może ktoś z Was wie?
W klasie cisza, nikt nie podnosi ręki:
- To się nazywa - podpowiada ksiądz - mono… mono…
Jaś podnosi w górę rączkę:
- Monotonia.