Mały Jasio poszedł do sklepiku szkolnego i mówi:
- Poprosze gofera.
Pani sprzedawczyni na to:
- Nie mówi sie gofera tylko gofra.
I tak przez cały miesiąc aż w końcu Jaś mówi:
- Poprosze gofra.
Pani sprzedawczyni na to:
- O, nareszcie sie nauczyłeś poprawnie mówić.
A Jaś :
- Nie pierdziel tylko smaruj dżemerem!!!

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.

Wpisane 10:03, 12 maj 2009 przez jakubs

Miesiąc do sesji. Student myśli: 
“No, jeszcze za miesiąc sesja, trzeba zacząć się uczyć.” 
Na co odpowiada mu podświadomość: 
“Słuchaj, miesiąc to kupa czasu, idź się napij piwa z kolegami.” I tak uczynił. 
Tydzień do sesji, student: 
“Jeszcze tydzień, trzeba sobie poprzypominać.” 
Podświadomość na to: 
“Słuchaj, ty zdolny jesteś, dużo potrafisz, idź się napij piwa z kolegami.” Tak zrobił. 
Dzień przed sesją. Student: 
“No, trzeba sobie coś poprzypominać, chociaż ogólnie.” 
Podświadomość kontrargumentuje: 
“Przecież ty wszystko pamiętasz, wszystko umiesz, idź się zrelaksuj przed egzaminem.” Student tak zrobił. 
Dzień sesji. Student wchodzi do sali, siada w ławce, dają mu kartkę, student patrzy na zadania: 
“O kurwa!” 
Podświadomość: 
“O ja pierdolę!”

Wpisane 16:11, 4 maj 2009 przez jakubs

Chwali się jeden biznesmen drugiemu:
- Wiesz, jaka sekretarkę zatrudniłem? Zrobiła mi porządek w biurze, o wszystkim pamięta, a w łóżku jest lepsza od mojej żony!
Minął pewien okres, ten drugi biznesmen planuje urlop, ale chce, żeby firma chodziła jak w zegarku. Mówi do kolegi:
- Stary. Pożycz mi tej swojej sekretarki ma miesiąc.
- No problem, mówi tamten.
Po miesiącu spotykają się.
- I jak ?
- Miałeś rację. Przypilnowała wszystkiego. No, może w jednym się pomyliłeś: 
- W łóżku nie jest lepsza od twojej żony.

Wpisane 16:07, 4 maj 2009 przez jakubs

Na bezludnej wyspie ląduje 50 panów i 1 pani. Po miesiącu pani mówi:
- Panowie dość tych świństw! I wiesza się na drzewie.
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość tych świństw, zakopujemy kobietę!
Po następnym miesiącu jeden z panów mówi:
- Panowie dość świństw, odkopujemy kobietę!