Wpisane 09:20, 5 maj 2009 przez jakubs

Każdy inżynier wie, że matematyka jest jak kobieta - trzeba ją umieć wykorzystać, a nie zrozumieć.

Przychodzi pijany student na egzamin z matematyki i pyta profesora, czy może zdawać. Egzaminator był litościwy, wiec stwierdził, że nie widzi przeszkód i na rozgrzewkę kazał studentowi narysować sinusoidę. Student wziął kredę, podszedł do tablicy i narysował piękną sinusoidę. Egzaminator na to: 
- No widzi Pan, jednak Pan umie. 
Na co student: 
- Niech Pan Profesor poczeka, to dopiero układ współrzędnych.