Niedźwiedź z wilkiem spotkali się w lesie. Niedźwiedź:
- A ty co taki rozradowany skaczesz po lesie?
- Bo wiesz, tam na polance, lisica utknęła w rozgałezionym pniu drzewa. To zasunąłem jej drąga raz i drugi…
- O! To pójdę i ja! Też zasunę…
Minęła godzina, znów się spotykają:
- No i jak tam, misu, zasunąłeś?
- Ty wiesz, żadnego drąga na polanie nie znalazłem, to jej całą dupę szyszek napchałem…

Był sobie Adam i Ewa. Pewnego dnia Ewa mówi do Adama: 
-Adam poruchajmy się. 
Adam mówi: 
-Rozkraczaj się. 
Ewa się rozkracza. Adam patrzy i mówi: 
-Ale ty tam nic nie masz!. 
Spierdalaj i jak będziesz coś miała to przyjdź. 
Ewa idzie przez las i płacze. Mówi: 
-skąd ja znajdę cipę? 
Nagle spotyka bociana. Bocian mówi: 
-Czemu płaczesz? 
-Adam powiedział, że nie mam cipy, więc się ze mną nie będzie ruchał. 
A bocian odpowiada: 
-To nie ma sprawy ja mam długi dziób to ci wydziobie. 
I od tej pory bociany mają czerwone dzioby a dziewczyny cipę. 
Wraca Ewa do Adama i mówi: 
-Adam mam już cipę. 
-To się rozkraczaj. 
Ewa się rozkracza. 
-A co to - mówi Adam - a gdzie włoski. 
Spierdalaj i nie pokazuj mi się bez nich. 
Ewa idzie przez las i płacze. Spotyka małpę. 
-Czemu płaczesz - pyta się małpa. 
-Nie mam włosów na cipie i Adam nie chce się ze mną ruchać!. 
-Nie martw się - odpowiada małpa - ja mam trochę włosów to mogę ci trochę oddać. 
I od tej pory małpy mają gołe dupy a dziewczyny włosy na cipie. 
Idzie Ewa do Adama i mówi: 
- Adam mam już włosy! Możemy się ruchać 
- To się rozkraczaj. Adam wsadza jej ale po chwili wyjmuje i mówi 
- Ała co ty chcesz żebym ja sobie skórę zerwał? 
Spierdalaj i bez śluzu nie przychodź. 
Ewa mówi do siebie - gdzie ja znajdę śluz? Idę się utopić. 
Przychodzi nad wodę. Już ma skakać kiedy nagle pojawia się śledź. 
- Czemu płaczesz? - pyta się śledź. 
-Nie mam śluzu i Adam nie chce się ze mną ruchać. 
-Ja mam dużo śluzu - mówi śledź - mogę ci trochę pożyczyć. 
I od tej pory nie wiadomo czy śledź śmierdzi pizdą czy pizda śledziem!

Dwóch facetów zgubiło się w lesie. 
Po 2 dniach błądzenia i głodówki znaleźli polanę, na której stała chatka. 
Myśleli, że to jakieś przywidzenie, ale chatka okazała się prawdziwa. 
Zmęczeni i głodni weszli do środka. 
Stał tam stół zastawiony jedzeniem. 
Podbiegli do stołu i już sięgali po żarcie, 
gdy nagle wyskoczyła strasznie brzydka baba-jaga. 
Powiedziała tak: 
- pozwolę wam to zjeść, jeśli jeden z was mnie przeleci, 
Po chwili zastanowienia jeden z nich zdecydował się poświęcić. 
Drugi wyszedł. Ona zamknęła oczy, 
a ten chwycił do ręki kolbę kukurydzy i zaczął jej ładować. 
Kiedy skończył wyrzucił kukurydzę przez okno 
i zaczął bez opamiętania jeść. 
Kiedy wszystko zjadł, przypomniał sobie, 
że jego głodny kumpel stoi za drzwiami. 
Wyszedł do niego skruszony i mówi: 
- wybacz mi, ale byłem tak głodny, a sex z nią jeszcze mnie osłabił. 
Wszystko zjadłem. na to kumpel: 
- dobrze, że przynajmniej wyrzuciłeś mi tą kukurydzę, 
tylko miała trochę za dużo masła! 

Wpisane 12:19, 13 maj 2009 przez jakubs

Szło sobie wredne prosiątko lasem i spotkało liska. 
- Cześć, prosiątko! - zawołał przyjaźnie lisek. 
- Sp*erdalaj, ryży popaprańcu - odkrzyknęło prosiątko i poszło dalej. Spotkało wilka. 
- Witaj, prosiątko. Co słychać? 
- Wal się na ryj, siwy p*erdolcu - krzyknęło prosiątko i pomaszerowało. Spotkało wróżkę. 
- Czego? - warknęło. Wróżka uśmiechnęła się życzliwie. 
- Och, jakie ty jesteś niegrzeczne - zachichotała. - Dlatego zamiast trzech spełnię tylko dwa twoje życzenia. Mów. 
Prosiątko natychmiast odparło: 
- Je*nij mi tu taki rów, trzy na dwa na pięć metrów, wypełniony po brzegi gównem. 
- Jak sobie życzysz. - (Blą!) - A drugie życzenie? 
- A teraz to żryj! 

Wpisane 10:55, 6 maj 2009 przez jakubs

Jedzie TIR ulicą, nagle zatrzymuje się i bierze autostopowiczkę - zakonnicę. Jadą w ciszy i nagle zakonnica zagaduje:
- Wy to macie fajnie - bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca nic, a zakonnica ponownie:
- Wy to macie fajnie - bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie.
Kierowca w końcu zrozumiał o co chodzi i skręcił w las. Wysiedli z samochodu zakonnica sie wypięła:
- Tylko w dupę proszę, bo co niedzielę proboszcz chodzi i błony sprawdza. Kierowca posłuchał i tak też uczynił. Wsiedli do TIRa i jadą dalej. Nagle zakonnica odzywa się:
- Wy to macie fajnie - bierzecie panienkę, skręt w las i bzykanie, a my pedały musimy kombinować.

Wpisane 16:16, 4 maj 2009 przez jakubs

Seryjny morderca ciągnie kobietę do lasu w celu wiadomym. Kobieta krzyczy przerażona: 
- Ale ponuro i ciemno w tym lesie. Bardzo się boję! 
Na to morderca: 
- No, a ja co mam powiedzieć? Będę wracał sam…

Wpisane 11:32, 4 maj 2009 przez jakubs

Facet siedzi w barze, podchodzi do niego nieznajomy i pyta:
- Gdybyś obudził się w lesie z podrapanym i wysmarowanym wazeliną tyłkiem, powiedziałbyś komuś?
- Ależ nie - odpowiada facet.
Nieznajomy dalej pyta:
- Gdybyś zauważył, że masz w swoim tyłku zużytą prezerwatywę, powiedziałbyś komuś?
- Jasne, że nie - odpowiada facet.
- Chcesz jechać na kemping? - pyta się nieznajomy.