Edek chciał się pochwalić przed kolegami nową żoną więc zaprosił ich do siebie no i …. wchodzą do mieszkania przechodzą przez korytarz, kuchnie wchodzą do pokoju … . Edek powoli odstawia stół, zwija dywan, otwiera klape w podłodze i krzyczy:
-Mania wyłaź ….
A Mania
-Mam zakładać torbe na łeb???
-Nie nie będę cie dym…. tylko chce cie kolegom przedstawić !!!
Akademik, noc, impreza na całego. Na środku korytarza leży nachlany, zarzygany student. Obok dwóch jego kolegów z pokoju przygląda mu się paląc papierosy:
- Widzisz jaki kutafon - bełkocze jeden - przysięgał, że to nie on wp**rdolił cały makaron.