Troje dzieci zdaje egzamin, który ma zdecydować czy zostaną przepuszczone z pierwszej klasy do drugiej. Nauczyciel zaczyna je przepytywać:
- Jasiu, przeliteruj słowo: TATA.
- T-A-T-A.
- Świetnie Jasiu, zdałeś. A teraz ty Moniko, przeliteruj słowo MAMA.
- M-A-M-A.
- Świetnie Moniko, zdałaś. A teraz ty Ahmed. Przeliteruj: DYSKRYMINACJA OBCOKRAJOWCÓW W ŚWIETLE POLSKICH PRZEPISÓW KONSTYTUCYJNYCH.

Wpisane 16:42, 4 maj 2009 przez jakubs

Na egzamin wtacza sie “lekko” podchmielony student: 
- Pppaniee ppproofesorzee, czyy ppprzyjmie paan piijanegoo? 
- Proszę wyjść i wrócić trzeźwy! 
- Aaale jaa baardzoo pppanaa prooszeee… 
- Bez dyskusji! Proszę wyjść! 
- Alee pppaniee proofessorzee…Tto naapraaawdee oostatnii raaaz… 
-NIE! WYNOCHA STAD!!! 
- Ale naapraaawdeee! Nieech siee paaan zgodzi! 
- No dobrze, ale żeby mi to bylo ostatni raz! 
- OK, chloopaaakii! Wnieescieee go!

Wpisane 16:31, 4 maj 2009 przez jakubs

Student zdaje ostatni egzamin. Jest to test z odpowiedziami “tak” lub “nie”. Siada w sali, gapi się w test przez pięć minut, gdy nagle doznaje olśnienia. Wyjmuje portmonetkę, a z niej monetę i zaczyna nią rzucać, zaznaczając odpowiedzi “tak”, kiedy wypadnie orzełek, a “nie”, kiedy wypadnie reszka. W pół godziny zrobił wszystkie zadania, podczas gdy wszyscy inni pocą się nad odpowiedziami. Kiedy zostaje kilka minut do końca, student w desperacji zaczyna rzucać monetą, mamrotać i pocić się. Podchodzi do niego egzaminator i pyta, co się dzieje. Student na to:
- Sprawdzam moje odpowiedzi i wydaje mi się, że nie były właściwe!

Wpisane 16:30, 4 maj 2009 przez jakubs

Egzamin z ekonomii, milutka dziewczyna opowiada o teorii Adama Smitha ani razu nie wymieniając jego imienia. Zauważywszy to profesor pyta:
- Jak miał na imię Smith?
Zmieszane milczenie…
- Proszę się nie denerwować, no jak miał na imię pierwszy mężczyzna? - naprowadza profesor biedulkę.
- Marian - wyszeptała dziewczyna pokraśniawszy.