Ojciec od jakiegoś czasu podejrzewal syna o ćpanie. Pewnej nocy syn wraca pózno do domu i szybko kladzie sie spac. Ociec wstaje i wali mu rentgena po kieszeniach i………. znajduje torebeczkę z bialym proszkiem. Bierze to i idzie do łazienki. Trzaska jedną kreskę i…..pojaśniało, pociemniało i nic. Hmm….trzasnął na druga dziurę i …..pojaśniało, pociemniało i nic. Pomału zaczyna się irytowaćale wali po raz kolejny. Znów – pojaśniało, pociemniało i nic. Nagle słyszy walenie do drzwi łazienki i głos żony:
- Stefek co ty robisz ?!
Odpowiada:
- Gole się!
Żona:
- Kurwa trzy dni ?!?!

Mąż przychodzi do domu i siada na kibelku. Żona krząta
się po mieszkaniu i słyszy, że z kibla dochodzą jakieś postękiwania.
Myśli sobie: - Zrobię mu kawał - i gasi światło.
Po chwili z kibla słychać krzyk: - O K****!
Przerażona żona otwiera drzwi i zapala światło.
Mąż z ulgą: - Eh! Już myślałem, że mi oczy pękły

Jasio idzie z mamą do sklepu. Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami. I głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby swe jaja nosić w nawiasach.

Wpisane 12:37, 5 czerwiec 2009 przez jakubs

W szkole pani kazała napisać zdanie o jednym ptaku.
Jaś się zgłasza: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak.
Pani: No Jasiu tak nie wolno, a ułóż mi zdanie z dwoma ptakami.
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak, w drzwiach wyciął orła.
Pani: A z trzema?
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak w drzwiach wyciął orła i puścił pawia.
Pani: A z pięcioma?
Jasio: Proszę pani ja mogę od razu ułożyć z sześcioma.
Pani: Dobrze, ale wymyśl coś ładnego.
Jasio: Przyszedł tatuś do domu upity jak szpak , w drzwiach wyciął orła, puścił pawia aż mu poleciały dwa gile z nosa i dalej poszedł pić na sępa

Facet miał problem z przedwczesnym wytryskiem wiec poszedł do lekarza. Zapytał co ma zrobić, żeby problemu nie było. Lekarz mu poradził: 
- Jak już będziesz dochodził, to spróbuj się jakoś wystraszyć. 
Więc facet tego samego dnia poszedł do sklepu i kupił sobie pistolet startowy (starter), który robi dużo huku i potrafi nastraszyć jak cholera. Podniecony myślą wypróbowania nowego sposobu poleciał szybko do domu. W domu zastał żonę czekająca nago w łóżku. Zaczęli od pozycji 69 i facet momentalnie poczuł że zaraz dojdzie, wiec wystrzelił żeby się przestraszyć. Następnego dnia znów wybrał się do lekarza. Lekarz pyta: 
- No i jak było? 
Facet na to: 
- Niezbyt fajnie. Kiedy wystrzeliłem, to żona zesrała mi się na twarz, odgryzła mi 5 cm penisa, a z szafy wyszedł sąsiad z rękami w górze..

Pewien facet chciał sprawdzić, czy jak wyjeżdża w delegację, to czy żona go przypadkiem nie zdradza. Kumpel polecił mu kupno papugi, która mówi to, co widziała. Więc facet poszedł do sklepu zoologicznego. Niestety była tam tylko jedna papuga, w dodatku samiec i bez nóg. Mimo tego facet zakupił papugę. Po powrocie do domu postawił ją na szafie i powiedział żonie, że jedzie na delegacje, a papudze polecił obserwować co będzie, jak go nie będzie. Po powrocie pyta się papugi co widziała. Papuga na to:
- Dzień po Twoim wyjeździe przyjechał jakiś facet, zaczęli się rozbierać…
- No i co dalej?
- Nie wiem, bo mi stanął i spadłem za szafę.

Wpisane 12:14, 13 maj 2009 przez jakubs

Facet złowił złotą rybkę. Oczywiście miał życzenie, itp. W końcu rybka mówi: 
- Ok, twoje życzenie spełni się. 
- Kiedy? - pyta facet. 
- W nocy, gdy zaśniesz, wszystko się spełni. 
Kiedy już spał, obudziło go stukanie do drzwi. Otwiera drzwi i widzi płonący krzyż na placu przed domem i sześć zakapturzonych, ubranych na biało osób. Przywódca grupy podszedł do niego, z liną w ręku i pyta: 
- To ty chciałeś bujać się jak czarni?! 

Wpisane 11:18, 13 maj 2009 przez jakubs

Wraca Jasiu do domu, cały odrapany i zakrwawiony. Przestraszona mama pyta się: 
-Jasiu, co się stało!? 
-A, jechałem na rowerku i się przewróciłem. 
-Ale przecież rower jest zepsuty, w domu stoi 
-No bo to był od kolegi rower, jechałem i przewróciłem się na żwirze. 
-Jak to na żwirze, przecież ostatnio wszędzie w okolicy beton wylali! 
-No tak, ale ja tak naprawdę to w krzaki wpadłem… 
-Przecież wczoraj krzaki wycięli! 
Na to zdenerwowany Jasiu: 
-Kurwa! Kot jest mój, i będę go pierdolił, czy to się komu podoba czy nie!!

Wpisane 13:43, 12 maj 2009 przez jakubs

Wraca mąż do domu i od progu woła do żony: 
- Rozbieraj się i do łóżka! 
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał… 
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. 
Mąż też raz-dwa pozbył się ubrania , wskakuje do łóżka, nakrywa dokładnie siebie i żonę kołdrą, razem z głowami i mówi: 
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza! 

Wpisane 11:48, 12 maj 2009 przez jakubs
  TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony: 
- No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu; na kolanka i laseczkę 
proszę… 
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę…. 
Koleś dochodzi i mówi: 
- Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej!