Wpisane 12:43, 12 maj 2009 przez jakubs
  Pyta sie redaktor trzech pedałów.Pyta pierwszego. 
-Jaki pan najbardziej lubi sport? 
-Boks. 
-A czemu boks? 
-Bo mężczyźni sa tacy umięśnieni i gdy sędzia podnosi im ręce to widać im pachy. 
Pyta drugiego. 
-A jaki pan najbardziej lubi sport? 
-Koszykówkę. 
-A czemu koszykówkę? 
-Bo mężczyźni sa tacy wysocy i jak rzucają to widać im pachy. 
No to pyta trzeciego. 
-A jaki pan najbardziej lubi sport? 
-Piłkę nożną. 
-A czemu piłkę nożną? 
-No bo biegniesz z piłką ,mijasz obrońcę podajesz do kolegi on podajae do ciebie ,ty podajesz do drugiego kolegi on ci podaje ,mijasz bramkarza jestes sam na sam z bramką no i nie trafiasz.Wszyscy kibice krzyczą ,,huj ci w dupę” a ty leżysz i marzysz
Wpisane 12:23, 12 maj 2009 przez jakubs
  Siedzą na ławce dziewczyna i chłopak. W pewnej chwili ona mówi do niego zalotnie: 
- Połóż rękę na mym łonie. 
On pyta cichutko: 
- A co to jest mymłon?
Wpisane 11:48, 12 maj 2009 przez jakubs
  TIR-owiec wraca do domu po długiej trasie i mówi do żony: 
- No, Wieśka przywitaj starego ładnie w domu; na kolanka i laseczkę 
proszę… 
Ona na kolanka cyk i jedzie laseczkę…. 
Koleś dochodzi i mówi: 
- Uffff, no wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej! 
Wpisane 11:39, 12 maj 2009 przez jakubs

Dwaj kumple spotykają się w barze: 
- Stary, na parkingu stoi mój samochód a w środku nimfomanka tak napalona, że już nie mam sił z nią baraszkować. Światło w moim samochodzie nie działa, więc idź tam, ona nawet nie pozna, że to kto inny, a ty sobie poużywasz. 
Kolega posłuchał jego rady, poszedł do samochodu i rzeczywiście - po paru minutach baraszkował w najlepsze z tajemniczą nimfomanką na tylnym siedzeniu samochodu. Nagle rozległo się energiczne pukanie w szybę. Policjant świecąc latarką do środka wozu upomniał kochanków: 
- Czy wiedzą państwu, że nie wolno tego robić w miejscu publicznym?! 
- Panie władzo, ale to moja żona - odpowiedział facet. 
- Ach, to co innego. Przepraszam, nie wiedziałem - odrzekł policjant. 
- Prawdę mówiąc ja też nie, dopóki pan nie zaświecił.

Wpisane 16:48, 11 maj 2009 przez jakubs
  Pięknego, słonecznego dnia gośc wybrał się z żoną do Zoo. Żona, bardzo atrakcyjna kobieta - makijaż, letnia, różowa, kusa sukieneczka, spięta paseczkiem, rajstopki samonośne… 
Gdy szli pomiędzy klatkami małp, zobaczyli goryla, który na ich widok jakby oszalał, zaczął skakać po kratach, chrząkać, zwisać na jednej łapie, drugą waląc się w czaszkę, najwyraźniej niesamowicie podniecony. Mąż, zauważywszy to podniecenie małpy, zaproponował żonie, żeby podrażnić zwierzę jeszcze bardziej i zaczął podsuwać jej pomysły : obliż usta… , zakręć tyłeczkiem … Żona wykonywała jego instrukcje, a goryl zaczął wydawać takie dźwięki, że chyba by zmarłego obudził. “Rozepnij pasek…” (goryl niema rozginał kraty z napięcia), “Unieś sukienkę nad rajstopy” (goryl kompletnie oszalał). 
Nagle facet załapał żonę za włosy, otworzył drzwi klatki, wrzucił żonę do środka, zatrzasnął drzwi i krzyknął z wyrzutem: 
- A teraz mu wytłumacz, że boli cię głowa !!!
Wpisane 16:42, 11 maj 2009 przez jakubs

Jedzie sobie młode małżeństwo samochodem. Przejeżdżają obok “tirówek”. 
Żona pyta: 
- Kochanie, co tu robią te panie i to tak ubrane? 
- One zarabiają na nierządzie. 
- A co to znaczy? 
- Robią ludziom przyjemności za pieniądze. 
- A dużo można na tym zarobić 
- Oj, bardzo dużo, kochanie. 
- To może i ja bym stanęła ? W końcu dopiero co się dorabiamy, auto na spłacie, a czasy takie niepewne… 
Mąż unosi brwi ze zdziwienia: 
- No, jak ty nie masz nic przeciwko, to ja też się zgadzam. 
- A co muszę zrobić - pyta żona. 
- Stan tu, ja stane 100 metrów dalej. Jak podjedzie klient to powiedz “stówa” i rób co trzeba. W razie wątpliwości mów, że musisz porozmawiać z menadżerem i przybiegnij do mnie. 
- Ok. 
Żona staje, stoi 5 min. Zatrzymuje się merol. Żona podchodzi, a kierowca pyta: 
- Ile? 
- Stówa. 
- Ale ja mam tylko siedem dych. 
- Poczeka pan. Muszę porozmawiać z menadżerem. 
Żona biegnie do męża i pyta: 
- Józek, ale on mówi, że ma tylko 7 dych. Zrobić to? 
- Nie kochanie, nie możemy od razu robić zniżek. Powiedz mu, że za 70 to mu weźmiesz do ręki. 
Żona biegnie z powrotem i mówi, że zrobi ręką za siedem dych. Gość się zgadza, wyciąga… Oczom żony ukazuje się instrument długi aż do 
kolana klienta. Żona wytrzeszcza oczy i mówi: 
- Muszę porozmawiać z menadżerem. 
Biegnie zdyszana do męża i woła: 
- Józek nie bądź świnia ! Pożycz mu te trzy dychy!

Wpisane 16:26, 11 maj 2009 przez jakubs
  Facet zobaczył na ulicy kobietę z idealnymi piersiami. Podbiegł do niej i spytał się: 
- Czy dasz mi jedną ugryść za stówę? 
- Wal się pan! 
- To może za tysiąc? 
- Nie jestem dziwką! 
- A za 10.000 zł? 
Kobieta pomyślała sobie, że to spora sumka i warto ją zdobyć. 
- Dobrze, ale nie tu. Poszli w ciemny zaułek, gdzie kobieta rozebrała 
się od pasa w górę pokazując najpiękniejsze piersi na świecie. Facet zaczął je lizać, pieśić, ssać i całować, ale nie gryzł. W końcu zniecierpliwiona kobieta powiedziała: 
- To ugryzie pan czy nie?! 
- Nie, trochę drogo…
Wpisane 13:13, 6 maj 2009 przez jakubs

Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list:
Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią
PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.

Wpisane 11:07, 6 maj 2009 przez jakubs

Rozmawiają dwa penisy na plaży:
- Idziesz sie kąpać?
- Nie.
- To popilnuj mi torby.

Wpisane 11:05, 6 maj 2009 przez jakubs
Tagi: , ,

Idą dwa penisy przez miasto i jeden mówi do drugiego:
- Gorąco mi.
A ten mu odpowiada:
- To ściągnij golfik.