Wpisane 12:59, 11 maj 2009 przez jakubs

Był wypadek na ulicy, policjanci spisują raport. Jeden z nich pisze:
- …głowa leżała na chodni… chodni…
Kopnął głowę i pisze dalej:
- …na ulicy.

Wpisane 12:57, 11 maj 2009 przez jakubs

Kolega dzwoni do kolegi.
- Stary, wczoraj buchnęli mi brykę!
- Dzwoniłeś na policję? - pyta kolega.
- Pewnie. Powiedzieli, że to nie oni.

Wpisane 12:45, 11 maj 2009 przez jakubs

Policjant po krótkim pościgu zatrzymuje malucha. Kierowca gramoli się z niego będąc w stanie lekko nieświeżym. Policjant pyta:
- Co… Było parę kielonków, nieprawdaż?
- Panie władzo, nic w ustach nie miałem. Moja żona zrobiłaby mi awanturę.
- A czy pan wie, że żona panu wypadła z samochodu dwie przecznice temu?
- Wypadła? Dzięki Bogu, a ja już myślałem, że nagle straciłem słuch.

Wpisane 12:37, 11 maj 2009 przez jakubs

Do policjanta podchodzi student i pyta:
- Czy można powiedzieć na policjanta - osioł?
- Nie można. Zapłaci pan mandat za obrazę władzy.
- A czy można do osła powiedzieć - policjant?
- To panu wolno.
- Dziękuję bardzo, panie policjancie.

Wpisane 12:35, 11 maj 2009 przez jakubs

Faceta zatrzymuje policjant i pyta:
- Pił pan?
- No dobra, piłem… Ale skąd pan wiedział? Jechałem slalomem albo przekroczyłem prędkość?
- Nie, proszę pana - odpowiada policjant. Nic innego nie tłumaczy tej grubej, brzydkiej kobiety siedzącej obok pana.

Wpisane 12:34, 11 maj 2009 przez jakubs

Idzie facet po ciemku po ulicy. Zaczepia go jakiś gość i pyta:
- Widziałeś tu gdzieś policjanta?
- Nie.
- No to dawaj kasę, bo dostaniesz w ryj!

Policjant zatrzymuje samochód, który wymusił na przejściu dla pieszych pierwszeństwo. Srogim głosem zaczyna:
- To poważne przestępstwo, panie kierowco!
Nagle policjant orientuje się, że za kierownicą siedzi jego ulubiony nauczyciel z podstawówki.
- To pan, panie profesorze? - wykrzykuje z uśmiechem.
- To Ty, Franku? - wykrzykuje profesor. Co u Ciebie słychać?
- Wszystko w porządku, ale wróćmy do sprawy, panie profesorze… Nie ukarzę pana mandatem…
- Dziękuję Ci, synku! - cieszy się profesor.
- Natomiast na jutro napisze pan sto razy: “Na przejściu pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo”.

Wpisane 12:31, 11 maj 2009 przez jakubs

- Sierżancie Kowalski, w nagrodę za Waszą służbę, dostajecie awans z drogówki do śledczej - już nie będziecie marznąć w radiowozie.
- Ale panie komendancie, litości! Ale ja… Ja się jeszcze buduję…

Wpisane 12:29, 11 maj 2009 przez jakubs

- Co robisz? - pyta policjant znajomego.
- Uprawiam jogę.
- Co Ty powiesz? A na ilu hektarach?