Anorektyk - nie zagryza. 
Egzorcysta - pije duszkiem. 
Grabarz - pije na umór 
Higienistka - pije tylko czystą. 
Ichtiolog - pije pod śledzika. 
Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie. 
Ksiądz - pije na amen. 
Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki. 
Lekarz - pije na zdrowie! 
Matematyk - pije na potęgę. 
Ornitolog - pije na sępa. 
Pediatra - po maluchu! 
Perfekcjonista - raz, a dobrze. 
Pilot - nawala się jak messerschmit. 
Syndyk - pije do upadłego. 
Tenisista - pije setami. 
Wampir - daje w szyję. 
Wędkarz - zalewa robaka. 
Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.

Wpisane 09:23, 12 maj 2009 przez jakubs

Facet narąbany w knajpie - postanowił kupić sobie jeszcze ćwiarteczkę do chatki. Było późno, więc chciał cichaczem wejść do domu, żeby nie zbudzić żony. Przed domem wsadził sobie ćwiarteczkę do tylnej kieszeni w spodniach, a że był tak nawalony, to przed samym mieszkaniem potknął się i wypieprzył. 
Rozbił flaszkę - pokaleczył sobie tyłek, więc szybko cichutko do domu i prosto na palcach do łazienki zrobić opatrunek, żeby nie zakrwawić pościeli. Ściągnął spodnie wypiął zakrwawiony tyłek w stronę lustra i robi opatrunek. Zakłada plastry - jeden drugi itd…. i położył się cichutko do łóżka. 
Rano żona z mordą budzi go: 
- Ty chu** , pijaku pieprzony, nie dosyć, że przychodzisz nad ranem do domu, 
pijany, to jeszcze cala kołdra we krwi! A już nie wiem do cholery, na co te 
plastry na tym lustrze poprzyklejałeś!

Wpisane 11:09, 4 maj 2009 przez jakubs

- Gdybyśmy przed baranem postawili wiadra: z wodą i z alkoholem, to czego się napije baran? - pyta prelegent usiłujący różnymi przykładami przekonać słuchaczy, że picie alkoholu jest szkodliwe.
- Wody! - odkrzykują słuchacze.
- Tak! A dlaczego?!
- Bo baran!

Wpisane 11:07, 4 maj 2009 przez jakubs

Dwóch facetów wnosi trzeciego zupełnie nawalonego, tak że nie może się utrzymać na nogach. Siadają przy barze i jeden mówi do barmana:
- Dwa piwa!
- A ten w środku nie pije? Pyta barman.
- Nie, to kierowca.

Idzie pedał przez park i zobaczył śpiącego pijaka. Postanowił z tego skorzystać. Po zaliczeniu pijaczka zrobiło mu się jednak go żal, że go tak wykorzystał i zostawił mu na pocieszenie 20 złotych. Po przebudzeniu pijaczek wziął pieniądze i pomaszerował do sklepu. Znajoma ekspedientka gdy go zobaczyła, od razu sięgnęła po denaturat ale pijaczek powstrzymał ją krzycząc: - Od dziś tylko czysta !
Zdziwienie ekspedientki było wielkie, a urosło jeszcze bardziej gdy pijak wyciągnął pieniądze. Potem pijaczek poszedł do parku, upił się do nieprzytomności i spał całą noc. Rano przez park szedł znów pedał i jeszcze raz przeleciał pijaczka zostawiając mu 20 złotych. Po przebudzeniu się ze snu, pijaczek niezmiernie zdziwiony wziął pieniądze i poszedł do sklepu. Ekspedientka poznała go już z daleka i chcąc popisać się pamięcią spytała: 
- I co panie Józiu, znów czysta ? - Na to pijaczek - Nie, denaturat. Po czystej cholernie dupa piecze !

Wpisane 11:02, 4 maj 2009 przez jakubs

Przychodzi facet do lekarza i mówi:
- Panie doktorze boli mnie wątroba
- A pije pan? - pyta lekarz
- Piję, ale nie pomaga.

Teoria transformacji osobowości Wieniedikta Jenofiejewa: “Z rana jestem o tyle bardziej posępny w stosunku do mnie normalnego, o ile weselszy w stosunku do siebie zwykłego byłem wieczorem”.

Robotnik wykonuje swoją pracę w 4 dni i 5 godzin. Pijany robotnik tą samą
pracę w 7 dni i 8 godzin. Na budowie pracuje 7 robotników i 1 majster
nadzorujący. Majster przychodzi trzeźwy na budowę co 3 dzień, a do sklepu
monopolowego jest 13 minut biegiem.
Oblicz zysk sklepu monopolowego, gdy budowany jest dom dwukondygnacyjny?

Wpisane 10:56, 4 maj 2009 przez jakubs

Siedzi sobie dwóch żulików, siorbią wódeczkę i jeden czyta na głos gazetę: 
- Tu piszą, że picie alkoholu skraca życie o połowę… Ile masz lat Stefan? 
- 30. 
- No widzisz, jakbyś nie pił miałbyś teraz 60!

Nocą otwierają się z hukiem drzwi i do domu wtacza się mąż. Przewraca się w przedpokoju, wstaje, wpada (to dobre słowo) do kuchni i zrzuca ze stojącego na kuchence garnka pokrywkę, nabiera garściami zupę, myje nią twarz potem łapie garnek i wylewa sobie całą jego zawartość na głowę 
- Nie możesz sobie po prostu nalać zupy do talerza? - mówi cicho stojąca w progu, w koszuli nocnej, rozbudzona właśnie żona. 
- Kto pijany ku.a? - drze sie mąż - Jak ku.a pijany?!