Wpisane 11:24, 12 maj 2009 przez jakubs

Pierwszego dnia szkoły, przed rozpoczęciem lekcji, nauczycielka 
przedstawia nowego ucznia amerykańskiej klasie: 
- To jest Sakiro Suzuki z Japonii 
Lekcja się zaczyna. Nauczycielka mówi: 
- Dobrze, zobaczymy jak sobie radzicie z historią. Kto mi powie, czyje 
to słowa: “Dajcie mi wolność albo śmierć”? 
W klasie cisza jak makiem zasiał, tylko Suzuki podnosi rękę i mówi: 
- Patrick Henry, 1775 W Filadelfii. 
- Bardzo dobrze Suzuki. A kto powiedział:”Państwo to ludzie, ludzie nie 
powinni więc ginąć”? 
Znowu wstaje Suzuki: 
- Abraham Lincoln, 1863 w Waszyngtonie. 
Nauczycielka spogl.da na uczniów z wyrzutem i mówi: 
- Wstydźcie się. Suzuki jest Japończykiem i zna amerykańską historię 
lepiej od Was! 
W klasie zapadła cisza i nagle słychać czyjś głośny szept: 
- Pocałuj mnie w dupę pieprzony Japończyku 
- Kto to powiedział? - krzyknęła nauczycielka na co Suzuki podniósł rękę 
i bez czekania wyrecytował: 
- Generał McArthur, 1942 w Guadalcanal, oraz Lee Iacocca, 1982 na walnym 
zgromadzeniu w Chryslerze. 
W klasie zrobiło się jeszcze ciszej i tylko dało się usłyszeć cichy szept: 
- Rzygać mi się chce… 
- Kto to był? - wrzasnęła nauczycielka, na co Suzuki szybko odpowiedział: 
- George Bush senior do japońskiego premiera Tanaki w 1991 podczas obiadu. 
Jeden z naprawdę już wkurzonych uczniów wstał i powiedział kwaśno: 
- Obciągnij mi druta! 
Na to nauczycielka zrezygnowanym tonem 
- To już koniec. Kto tym razem? 
- Bill Clinton do Moniki Levinsky w 1997 rokuw Gabinecie Owalnym w 
Białym Domu - odparł Suzuki bez drgnienia oka. 
Na to inny uczeń wstał i krzyknął: 
- Suzuki to kupa gówna! 
Na co Suzuki: 
- Valentino Rossi w Rio na Grand-Prix Brazylii w 2002 roku. 
Klasa już całkowicie popada w histerię, nauczycielka mdleje, gdy 
otwieraję się drzwi i wchodzi dyrektor: 
- Cholera, takiego burdelu to ja jeszcze w życiu nie widziałem!!! 
Na co odpowiada Suzuki: 
- Kurator w Polskim Związku Piłki Nożnej w Warszawie w październiku 2008 
roku.

Wpisane 10:00, 12 maj 2009 przez jakubs

Przychodzi Jasio ze szkoły i mówi do ojca: 
- Dostałem piątkę i w mordę. 
- Za co dostałeś piątkę ? 
- No bo pani zapytała ile jest 7 razy 6, a ja jej powiedziałem że to jest 42. 
- No a za co w mordę ? 
- Bo pani zapytała mnie ile jest 6 razy 7. 
Na co zdziwiony ojciec mówi: 
- No przecież to jeden chuj. 
- Też tak jej powiedziałem.

Wpisane 09:57, 12 maj 2009 przez jakubs

Przychdzi Jasio do taty i pyta się: 
- Tatuś jaka jest różnica pomiędzy pojęciem praktycznym a teoretycznym? 
Na to tatuś odpowiada: 
- Idź do siostry i zapytaj czy puści się za milion dolarów? 
Po chwili Jasiu przybiega i mówi tatusiowi: 
- Siostra mówi że tak. 
Ojciec na to: 
- Idź teraz do mamy i zapytaj się o to samo. 
Jasiu wraca po chwili i mówi, że mama też się puści za milion dolarów. 
Na co tata odpowiada: 
- Widzisz synu teoretycznie mamy dwa miliony dolarów, a praktycznie to dwie kurwy w domu!

Wpisane 09:32, 12 maj 2009 przez jakubs

Jaś wrócił ujarany do domu. Stwierdził, że schowa się przed starymi żeby go nie zobaczyli w takim stanie. Biegnie do kuchni, uchyla lekko drzwi patrzy, a tam stary siedzi! Zamyka i myśl “skoro stary siedzi w kuchni to na pewno nie ma go w moim pokoju”. No to Jasiu biegiem do swojego pokoju, uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Myśli “skoro stary siedzi w kuchni i w moim pokoju to na pewno nie ma go w sypialni”. Jasiu biegnie do sypialni uchyla lekko drzwi, patrzy, a tam stary siedzi! Nagle słyszy głos “jeszcze raz gnoju otworzysz drzwi do kibla to Cię zajebie!”

Wpisane 09:18, 12 maj 2009 przez jakubs

Pani w szkole pyta dzieci: 
- Dzieci, kim chcecie być w przyszłości? 
Mariola się zgłasza i mówi: 
-No ja to bym chciała być lekarzem.. 
- A ty Jasiu? - pyta pani. 
- Pani profesor - odpowiada Jaś - ja będę badał obsesje seksualne. 
- Jasiu, co ty mówisz, obsesje seksualne, przecież ty nawet nie wiesz, o czym mówisz…. 
Czy ty w ogóle wiesz co to są obsesje seksualne? 
- Proszę pani - odpowiada Jasiu - niech pani sobie wyobrazi taką sytuację.. Idą trzy kobiety i każda z nich trzyma loda. 
Jedna go liże, druga go ssie, a trzecia gryzie. I jak pani się zdaje, która z nich jest mężatką? 
Pani zrobiła się pąsowa, kazała przyjść Jasiowi na drugi dzień z ojcem, z matką, z dziadkiem do szkoły. 
Na co Jasiu spokojnie tłumaczy: 
- Niech pani się tak nie unosi, ja pani zaraz wszystko wytłumaczę. 
Oczywiście mężatką jest ta, która nosi obrączkę, a to, o czym właśnie pani myśli, to są właśnie te obsesje seksualne, które będę badał.

Wpisane 16:54, 11 maj 2009 przez jakubs
  Pani w szkole nakazała dzieciom napisać wypracowanie, które miało by się kończyć zdaniem: “Matka jest tylko jedna”. Na drugi dzień pani pyta się dzieci. 
- No dzieci przeczytajcie co napisaliście - może zaczniemy od Małgosi. 
- Mama jest kochająca przytula nas, układa do snu. Matka jest tylko jedna. 
- Gosiu 5 siadaj. Teraz Pawełek 
- Mam wyprowadza nas na spacery kupuje nam rowery. Matka jest tylko jedna. 
- Pawełku 5 siadaj. 
Wreszcie Pani przepytała prawie całą klasę. Pozostał tylko Jasiu. 
- Jasiu a ty, co napisałeś? 
- W domu balanga,a wódka leje się litrami, goście rzygają na dywan. 
Nagle wódka się skończyła, więc matka do mnie: Jasiek skocz do lodówki przynieś dwie wódki. Idę do kuchni, otwieram lodówkę i drę się z kuchni: 
Matka! Jest tylko jedna!
Wpisane 10:21, 6 maj 2009 przez jakubs

Jasiu ma 10 lat i jeszcze ani razu w życiu się nie odezwał. Pewnego razu przy obiedzie:
- A gdzie mój kompocik?
Cała rodzina: 
- Jasiu, w końcu się odezwałeś! Czemu nic nie mówiłeś przez całe życie?
- Bo zawsze był kompocik.

Wpisane 10:16, 6 maj 2009 przez jakubs

Wraca mały Jasio z przedszkola do domu. Mama patrzy, a on ma całą buzię podrapaną.
- Jasiu, co Ci się stało?! - wykrzykuje.
Jasio z uśmiechem: 
- Wiesz mamusiu, pani kazała nam złapać się za rączki, zrobić kółeczko wokół choinki i tańczyć. Tylko dzieci było za mało, a choinka była bardzo rozłożysta.

Wpisane 10:10, 6 maj 2009 przez jakubs

Jasiu kupił sobie nowe lakierki tak świecące, że mógł się w nich przeglądać. Przychodzi Małgosia i patrzy: 
- o Jasiu kupiłeś sobie nowe lakierki? 
- Mogę nawet zobaczyć Twoje majtki. 
Podsuwa nogę mówi: 
- Czarne w białe kropki. 
Małgosia zaraz pobiegła i zmieniła. Przychodzi: 
- Jakie teraz mam? 
- Czerwone z kwiatuszkami. 
Poszła nie założyła żadnych.
- O ku***a, nowe buty i już dziura.

Wpisane 10:05, 6 maj 2009 przez jakubs

Babcia krzyczy do Jasia:
- Jasiu, co Ty tam robisz na strychu?
- A walę konia, babciu - odpowiada Jasiu.
Na to babcia:
- Wal go mocniej. Pomyśleć, gdzie to bydle wlazło!