Polak, Rusek i Niemiec mieli przemycić wiewiórkę przez granicę, ale dla utrudnienia mieli ją sobie włożyć w gacie. 
Pierwszy idzie Polak. Coś się kręci ale przeszedł 
Drugi Niemiec. Myślał że nie wytrzyma ale też jakoś przeszedł. 
No i został Rusek. Idzie i na środku granicy nie wytrzymał. Ściągną gacie i wywalił wiewiórkę. 
Oczywiście go złapali. Później na komendzie pyta się Polak i Niemiec dlaczego to zrobił. 
Ruski: 
No dobra powiem: 
-Jak zrobiła sobie z mojej pały gałązke, to jeszcze wytrzymałem, jak zrobiła sobie z moich jaj orzeszki to też wytrzymałem, jak robiła sobie z mojej dupy dziuplę to też wytrzymałem ale jak próbowała wnieść orzeszki do dziupli to już nie wytrzymałem…