Wpisane 10:13, 5 maj 2009 przez jakubs

Pewien geniusz poszedł do neurochirurga i rzekł: 
- Panie doktorze, jestem za mądry. Nikt mnie nie rozumie. Proszę wyciąć mi pół mózgu, żebym mógł rozmawiać z ludźmi. 
Zrobiono operacje. Po miesiącu facet wraca: 
- Doktorze, środowisko profesorów akademickich już mnie nudzi. Ja chciałbym z ludem… Niech pan wytnie mi pół tego, co zostało. 
Zrobiono operacje. Po pół roku facet wraca: 
- Teraz już lepiej. Jestem biznesmenem, zarobiłem już masę pieniędzy. Jednak chciałbym do ludu… Niech pan mi znów trochę wytnie. 
Zrobiono operacje. Po pół roku facet wraca: 
- Jestem brygadzistą na stoczni. Po fajrancie idę z kolegami na wino, jest nieźle, ale właściwie nie mam z nimi wspólnego języka. Niech mi pan wytnie jeszcze trochę mózgu… 
- Dobrze, wytnę panu, ale zanim się pan zdecyduje, muszę ostrzec, że tym razem może pan zacząć miesiączkować…

Wpisane w Kobiety | Więcej »
Napisz Komentarz
Imię:
Email:
Strona WWW:
Komentarze: